do aktualności
2012-09-22
Wchodzimy na chór, skąd będziemy śpiewać.
Są już wszyscy, więc zaczynamy rozśpiewkę i krótka próba z organistą.
Chwila przerwy przed mszą i zaraz zaczynamy.
No tak! niektórych z naszych basów baaardzo ciągnie do organów. Aż mu się oczy śmieją.
Cisza!!! i zaczynamy.
Na koniec cudne wykonanie Ave Maria, oczywiście przez naszą p. dyrygentkę. To się słucha z zapartym tchem za każdym razem.
Jeszcze życzenia dla młodej pary i już koniec, rozjeżdżamy się do domów.
do aktualności